Maliny w ciąży – czy można jeść? Sprawdzamy sok, herbatę i świeże owoce

kobieta je ciastko z malinami

Jedzenie malin w ciąży budzi wiele kontrowersji. Pojawiające się teorie na temat tego, że maliny w ciąży prowadzą do poronienia, mogą niepokoić przyszłe mamy. Jak jest naprawdę? Czy owoce maliny w ciąży naprawdę są niebezpieczne?

Maliny uchodzą za jedne z najzdrowszych owoców sezonowych, są przy tym bardzo smaczne. Owoce cenione są od lat za wysoką zawartość witamin i innych wartościowych dla zdrowia substancji. Nasze babcie sok z malin wykorzystywały do leczenia przeziębień, co jest praktykowane także dziś. Czy te smaczne i zdrowe owoce są jednak bezpieczne dla przyszłej mamy i rozwijającego się malucha i czy można jeść maliny w ciąży?

Czy można jeść maliny w ciąży?

Skąd biorą się pogłoski o szkodliwości malin w ciąży? Wszystko wzięło się od właściwości liści malin. Picie naparu z liści wiąże się z ryzykiem poronienia, ponieważ może on pobudzać pracę mięśni macicy, a co za tym idzie wywołać skurcze prowadzące do przedwczesnego porodu. W pierwszym i drugim trymestrze w ciąży picie naparu z liści faktycznie zagraża poronieniem. Ryzyko to wiąże się jednak wyłącznie z naparem z liści, nie z suszonych owoców maliny. Kobiety ciężarne mogą więc bez żadnych obaw korzystać z dobroczynnych właściwości malin, urozmaicając tym samym swoją dietę, by była ona pełna składników odżywczych wspomagających funkcjonowanie całego organizmu.

Warto też wspomnieć o tym, że picie naparu z liści może być wręcz wskazane, kiedy minie 35 tydzień ciąży. Napar wówczas nie zagraża dziecku, a wręcz może usprawnić przebieg porodu. Picie naparu warto jednak skonsultować z lekarzem prowadzącym ciążę, by zdecydował, czy jest to wskazane.

Jedzenie malin w ciąży – jakie ma zalety?

Malina w ciąży jest całkowicie bezpieczna zarówno dla mamy, jak i dziecka. Oprócz tego, że spożywanie owoców jest dozwolone, to wiąże się też z wieloma korzyściami. Jakie zalety ma sok z malin w ciąży i same owoce w nieprzetworzonej postaci? Zarówno sok, jak i owoce to przede wszystkim bogate źródło witamin i minerałów, które trudno jest dostarczyć organizmowi poprzez suplementy. Najlepiej przyswajalne są składniki odżywcze pochodzące z żywności. Żaden apteczny środek nie zastąpi prawdziwego, dojrzewającego na słońcu owocu. Kobiety ciężarne mają duże zapotrzebowanie między innymi na żelazo. Pierwiastek ten lepiej wchłania się do organizmu dzięki witaminie C, której w malinach nie brakuje. Owoce zawierają też spore ilości magnezu, potasu, a także wapnia odpowiedzialnego za zdrowie kości.

Przy wszystkich zaletach, z jakimi wiąże się malina w ciąży, warto jednak pamiętać o tym, że owoce pochodzące z niesprawdzonego źródła mogą być skażone pestycydami. Najpewniejsze i najzdrowsze maliny to te, uzbierane we własnym ogródku. Jeśli nie mamy możliwości, by uprawiać maliny we własnym zakresie, warto szukać ich na lokalnych ryneczkach i targach, gdzie swoje plony sprzedają zazwyczaj rolnicy, którzy nie korzystają ze środków ochrony roślin.

Bardzo zdrowy jest także sok z malin w ciąży. Tutaj również należy zachować ostrożność i uważnie czytać etykietę produktu. Większość dostępnych w marketach soków bardzo wysoko w składzie ma cukier, który jest nie tylko zbędny, ale też obniża wartość zdrowotną soku. Najlepszą opcją są soki zawierające śladowe ilości cukru lub w ogóle niedosładzane.

maliny

Maliny na przeziębienie w ciąży

Kobiety ciężarne zazwyczaj mają słabszą odporność i łatwo ulegają przeziębieniom lub infekcjom wirusowym. Zarówno choroba, jak i aptyczne leki mogą stanowić zagrożenie dla rozwijającego się płodu, dlatego warto w naturalny sposób wzmacniać swoją odporność. Co, jeśli już dopadnie nas przeziębienie? Jeśli przebieg choroby nie jest zbyt uciążliwy, zanim udamy się do lekarza, warto próbować naturalnych, domowych środków na przeziębienie. Do takich należy malina. W ciąży należy zachować ostrożność podczas zwalczania przeziębienia, jednak maliny na przeziębienie w ciąży wydają się jednym z najbezpieczniejszych rozwiązań.

Dlaczego maliny w ciąży mogą pomóc w uporaniu się z przeziębieniem? Same owoce malin dzięki wysokiej zawartości witaminy C podnoszą poziom odporności organizmu. Sok i herbata z malin pomagają z kolei w leczeniu chorób, dzięki swoim właściwościom antywirusowym. W malinach znajduje się kwas elagowy, wspomagający zwalczanie wirusów. Tak, jak w przypadku wszystkich naturalnych metod leczenia chorób, tak i w przypadku malin należy zachować ostrożność. Dlaczego?

Sok i herbata z malin w ciąży – czy są bezpieczne?

Zarówno sok, jak i herbata w ciąży są naprawdę pomocne przy leczeniu przeziębień, w pewnych wypadkach lepiej jednak wstrzymać się przed ich spożywaniem. Jedną z takich sytuacji jest stan wysokiej gorączki. Maliny działają napotnie i rozgrzewająco, co samo w sobie jest wskazane przy przeziębieniu. Gdy w grę wchodzi wysoka gorączka, soki i herbaty z malin mogą doprowadzić do nadmiernego rozgrzania organizmu, a w rezultacie tylko podbić temperaturę. Gdy gorączka niepokojąco wzrasta lepiej skonsultować się z lekarzem, zamiast próbować leczyć się we własnym zakresie.

A co z liśćmi malin w ciąży?

Wiadomo już, że maliny w ciąży są bezpieczne dla matki i dziecka. Co jednak z owianymi złą sławą liśćmi? Najbezpieczniejsze będzie unikanie naparów z liści malin w pierwszym i drugim trymestrze ciąży. Kiedy minie 35 tydzień warto zapytać się lekarza prowadzącego, co sądzi o wprowadzeniu do codziennego menu naparu z liści malin, który według niektórych źródeł usprawnia przebieg porodu. Jeśli lekarz wyrazi aprobatę, można sięgnąć po ten aromatyczny napój bez żadnych obaw.

Podsumowanie – czy warto jeść maliny w ciąży?

Podsumowując wszystkie za i przeciw można wyciągnąć jednoznaczny wniosek. Maliny w ciąży są nie tylko całkowicie bezpieczne, ale wręcz wskazane dla przyszłych mam. Owoce te zawierają sporo witamin i minerałów, a przy tym są niskokaloryczne, przez co można zajadać się nimi bez obaw o znaczne przekroczenie zapotrzebowania kalorycznego, prowadzące do nadmiernego tycia. Maliny można jadać samodzielnie lub tworzyć na ich podstawie smaczne desery, takie jak owocowe sorbety, czy smakowite szejki.