Łosoś wędzony w ciąży – czy można jeść i kiedy go unikać?

kobieta je lososia

Ryby to ważny element zdrowej i zbilansowanej diety. Jedną z najpopularniejszych ryb jest łosoś. Jest on ceniony nie tylko za smak, ale też za sporą ilość wartościowych dla zdrowia substancji, jakie zawiera. Łosoś najczęściej jadany jest w formie wędzonej. Nadaje się wówczas do kanapek i sałatek, sprawiając, że są smaczne, zdrowe i sycące. Łosoś wędzony w ciąży jest jednym z produktów owianych złą sławą. Czy to prawda, że jedzenie łososia w ciąży stanowi ogromne zagrożenie dla płodu? Czy łosoś w ciąży jest czymś, co należy natychmiast wyeliminować ze swojego menu?

Łosoś wędzony – zalety dla ciężarnych

Regularnie spożywany łosoś wędzony w ciąży może przynieść ciężarnej wiele korzyści. Ryba ta dostarcza przede wszystkim pełnowartościowego białka, stanowiącego budulec mięśni. Łosoś w ciąży dostarcza również:

  • wielonienasyconych kwasów tłuszczowych – obniżają one ciśnienie krwi i wspomagają metabolizowanie cholesterolu
  • witamina D – zapobiega anemii oraz chorobom serca
  • witaminy z grupy B – wspomagają funkcjonowanie całego organizmu
  • witaminy A i E – podnoszą poziom odporności, mają działanie przeciwzapalne i spowalniają starzenie

Regularnie jedzony łosoś wędzony w ciąży może przynieść ciężarnym wiele korzyści. Przyszła mama, której zależy na zdrowiu malucha musi jednak dobrze przemyśleć swoją dietę. Wszystko, co znajdzie się na jej talerzu może wspomóc rozwój płodu lub poważnie mu zaszkodzić. Nie każdy łosoś w ciąży jest bezpieczny dla malucha! W jakiej formie można jadać tą smaczną rybę i czy jedzenie łososia w ciąży jest w ogóle wskazane?

Czy w ciąży można jeść łososia wędzonego?

W normalnym stanie nikt nie zaprząta sobie głowy tym, w jakiej formie łosoś jest najzdrowszy i najbezpieczniejszy. Kobiety w ciąży mają jednak o wiele więcej trudności z doborem właściwego menu. Również w przypadku łososia muszą się poważnie zastanowić nad tym, co im wolno, a co zaszkodzi maluchowi. Na szczęście łosoś w ciąży nie jest całkowicie zakazany. Można go jadać bez wyrzutów sumienia, jednak tylko wybrane rodzaje.

Warto też pamiętać, że nawet wybierając bezpieczny rodzaj łososia, nadal należy zachowywać umiar. W marketach rzadko znaleźć można łososie dziko żyjące. Większość ryb pochodzi z hodowli, których warunki są dalekie od idealnych. Hodowlane łososie są zazwyczaj mocno zanieczyszczone. Dla bezpieczeństwa swojego i malucha najlepiej ograniczyć spożycie łososia do 100 gramów tygodniowo. Do tego ograniczenia należy się stosować, nawet, gdy mamy dostęp do łososi dziko żyjących. Skażenie wód na całym świecie jest na tyle duże, że niemal każda ryba zawiera w sobie szkodliwe substancje. Na zasadzie mniejszego zła lepiej jednak wybierać łososia, zamiast przetworzonej żywności, która zawiera wyłącznie puste kalorie i zero składników odżywczych. Który rodzaj łososia jest bezpieczny dla ciężarnych?

kobieta w ciazy z lososiem i innymi miesami na talerzu

Łosoś wędzony na zimno w ciąży

Na półkach popularnych marketów bardzo często spotkać można łososia wędzonego na zimno. Niestety przyszłe mamy nie powinny wkładać tego produktu do swojego koszyka. Łosoś wędzony na zimno w ciąży podobnie, jak produkty pochodzenia zwierzęcego wiąże się z ryzykiem zakażenia bakterią wywołującą listeriozę. Wędzenie na zimno nie jest w stanie zabić tej bakterii, dlatego w trosce o malucha lepiej podarować sobie ten przysmak, wybierając inną formę łososia.

Łosoś wędzony na gorąco w ciąży

Po jakiego łososia może bez obaw sięgać przyszła mama? Na takiego, który został poddany obróbce termicznej w temperaturze powyżej 60 stopni. Tak wysoka temperatura niszczy bakterię, która mogłaby powodować groźną dla dziecka listeriozę. Łosoś wędzony na gorąco w ciąży jest dopuszczalny, jednak warto mimo wszystko zachować ograniczenia przez wzgląd między innymi na rtęć i ołów. Te niebezpieczne metale ciężkie znajdują się w większości ryb hodowlanych.

Na temat tego, jaki wpływ na dziecko, ma zjadanie przez kobietę w ciąży łososia, przeprowadzono wiele badań. Według niektórych źródeł okazuje się, że zjadanie dużych ilości łososia może źle wpłynąć na masę urodzeniową dziecka. Niezależnie od tego, czy łosoś jest wędzony na zimno, czy na gorąco, lepiej trzymać się dopuszczalnej dawki 100 gramów tygodniowo. Rybę warto dodawać do sałatek. W towarzystwie warzyw stanie się o wiele zdrowszą przekąską, a dodatek oliwy z oliwek uczyni z dania superfood.

Łosoś wędzony a karmienie piersią

Po narodzinach malucha do swojego menu można wprowadzić o wiele więcej produktów, które w trakcie ciąży były zakazane. Do produktów tych należy łosoś. Podczas karmienia piersią można jadać go w dowolnej formie, zarówno wędzonego na zimno, jak i na gorąco. Co więcej, podczas karmienia piersią można jeść również łososia surowego, który podczas ciąży, podobnie jak sushi, tatar, czy niepasteryzowane sery pleśniowe jest całkowicie zabroniony przez ryzyko zachorowania na listeriozę. Mama karmiąca może bez żadnych obaw pozwolić sobie na surowe produkty, łososia wędzonego na zimno i inne słabostki, których konsekwentnie musiała sobie odmawiać przez całe 9 miesięcy.

Mimo że podczas karmienia łosoś w każdej postaci jest dozwolony, to lepiej zachować umiar ze względu na własne zdrowie. Rtęć, ołów oraz inne zanieczyszczenia mogą wywołać groźne konsekwencje. Ryby powinny być elementem zbilansowanej diety, jednak w rozsądnych ilościach.

Kiedy unikać łososia wędzonego w ciąży?

Czasami zdarzają się sytuacje, gdy przyszła mama powinna całkowicie zrezygnować z łososia na czas ciąży? Łosoś wędzony jest produktem bardzo słonym. Sól jest wskazana w diecie, jednak w przypadku, nadciśnienia tętniczego lub problemów z nerkami lepiej ograniczyć jej spożycie. Kobiety ciężarne, które mają problem ze zbyt wysokim ciśnieniem tętniczym krwi, powinny unikać łososia wędzonego, chipsów, orzeszków solonych i innych produktów zawierających nadmiar soli. Łososia wędzonego należy unikać również wtedy, gdy po jego spożyciu nasilają się dolegliwości ze strony układu pokarmowego, takie jak nudności, czy biegunki. Najlepiej uważnie obserwować swój organizm, by wiedzieć, na co reaguje dobrze, a czego lepiej unikać.