Imbir a karmienie piersią – czy można go spożywać w trakcie laktacji?

imbir

Smak i aromat imbiru jest z pewnością bardzo bliski wszystkim miłośnikom kuchni azjatyckiej. Zarówno świeży, jak i suszony imbir stanowi nieodłączny element wielu dań orientalnych. Przyprawa ta często dodawana jest również do napojów. Woda z cytryną i plasterkami imbiru znakomicie gasi pragnienie, orzeźwia, ponadto ma wiele właściwości zdrowotnych. Imbir znajduje zastosowanie również w naszej rodzimej kuchni, między innymi jako dodatek do pierniczków. Przyprawa doskonale komponuje się nie tylko z daniami wytrawnymi, ale też słodkimi. Imbir jest najbardziej ceniony nie za swój smak i aromat, lecz właściwości zdrowotne. Nie wszystko, co zdrowe jest jednak dozwolone dla mam karmiących, czy imbir podczas laktacji również odstawić?

Imbir podczas karmienia piersią – czy można go jeść?

Imbir chętnie wykorzystywany jest nie tylko w kuchni, ale też w medycynie naturalnej. Przyprawę doceniono już przed wiekami, między innymi za jej właściwości przeciwwymiotne. Z racji tego, że imbir przeciwdziała mdłościom, to polecany jest kobietom ciężarnym, które uskarżają się na tę dolegliwość. Czy mamy karmiące również mogą sięgać po ten świeży lub suszony korzeń?

Dlaczego imbir a karmienie piersią to temat, który wzbudza jakiekolwiek wątpliwości, skoro przyprawa jest bardzo zdrowa i pozytywnie oddziałuje na organizm? Obawy może budzić intensywny, dosyć pikantny smak świeżego i suszonego korzenia. Mamy karmiące zwyczajnie boją się, że przyprawa negatywnie wpłynie na smak pokarmu i zniechęci malucha do jedzenia. Czy rzeczywiście tak jest?

Imbir podczas karmienia piersią można jeść bez obaw. Nie jest on silnym, alergenem, przez co wystąpienie reakcji uczuleniowych u karmionego malucha jest nikłe. Imbir należy jednak wprowadzać do swojego menu ostrożnie, na początku w małych ilościach. Przy jego wprowadzaniu warto uważnie obserwować reakcje malucha, nie tylko pod kątem chęci do jedzenia, ale też reakcji alergicznych. Jeśli na ciele dziecka nie pojawiają się zmiany skórne, które mogłyby świadczyć o uczuleniu, a maluch chętnie je to znaczy, że mama karmiąca nie musi rezygnować ze spożywania imbiru.

kobieta karmiaca dziecko piersia

Zdrowotny wpływ imbiru na karmiące matki i dziecko

Właściwości zdrowotnych imbiru jest tyle, że trudno jest wymienić je wszystkie. Warto jednak pamiętać, że w celu uzyskania pozytywnych efektów, jeśli chodzi o zdrowie i urodę, imbir spożywać trzeba regularnie. Co przyprawa ta może dać karmiącym mamom?

Imbir to skarbnica wielu witamin i minerałów, zarówno świeży, jak i suszony korzeń zawiera magnez, wapń, potas oraz witaminę C. Przyprawa bardzo pozytywnie działa na odporność organizmu, co przydaje się szczególnie podczas zwiększonego zachorowania na sezonowe choroby. Z racji tego, że mamy karmiące mają ograniczoną możliwość przyjmowania leków na grypę i przeziębienie, to warto by wspierały one swoją odporność i chroniły się przed infekcjami, między innymi stosując imbir.

Ta wspaniała przyprawa może chronić również przed infekcjami dróg moczowych oraz pomagać w oczyszczaniu organizmu, dzięki właściwościom moczopędnym. Dzięki imbirowi łatwiej jest też wrócić do sylwetki sprzed ciąży, ponieważ świeży i suszony korzeń pozytywnie wpływa na metabolizm i przyśpiesza procesy trawienne.

Imbir jest pomocny również wtedy, gdy dopadnie nas choroba. Przyprawa uważana jest za jedną z najskuteczniejszych domowych metod zwalczania przeziębień. Korzeń imbiru działa przeciwzapalnie oraz rozgrzewająco, przez co niweluje dokuczliwe objawy grypy i przeziębienia.

Bez wątpienia imbir przynosi karmiącym bardzo wiele korzyści. Pojawiają się nawet opinie, że przyprawa pozytywnie wpływa na laktację, zwiększając ilość pokarmu, jednak nie jest to do końca potwierdzone. Kiedy najlepiej jest sięgać po imbir?

kobieta karmi piersia w lozku

Kiedy warto jeść imbir w trakcie karmienia?

Po imbir najlepiej sięgać jeśli mamy problemy ze zrzuceniem wagi po ciąży. Przyprawa usprawni metabolizm i pomoże schudnąć. Świeży lub suszony korzeń będzie również ratunkiem przy przeziębieniu i grypie.