Tango na oddziale onkologicznym. Czego potrzebuje kobieta, która słyszy diagnozę?

Mirosława zatańczyła tango podczas leczenia onkologicznego. Joanna mówi o prawie do niemocy, Małgorzata – o potrzebie bliskości i milczenia. Ich historie w podcaście „Dobrze Tu Być” przypominają o wsparciu potrzebnym po diagnozie. W Różowym Październiku zachęcie do badań towarzyszy pytanie o to, jak być obok kobiety, która już usłyszała, że choruje na raka.

Tango na szpitalnym korytarzu

Mirosława Pawełek była po chemioterapii i mastektomii, w trakcie radioterapii, kiedy wspólnie z Mariuszem, tancerzem poruszającym się na wózku, zatańczyła tango na oddziale onkologicznym w Gliwicach. Występ przyciągnął uwagę pacjentów i personelu. Dla niej samej stał się jednym z doświadczeń, które podczas leczenia dodawały otuchy.

Ta historia przypomina, że w codzienności wyznaczanej przez badania, wyniki i kolejne wizyty pozostaje też miejsce na zainteresowania, relacje i chwile radości. Do tego wątku wraca Renata Zielezińska, autorka i prowadząca podcast „Dobrze Tu Być”.

– Nie pozwól, żeby choroba była jedyną rzeczą, która wydarza się w Twoim życiu – mówi w odcinku „Balsam dla duszy w procesie zdrowienia”.

W jej refleksji jest miejsce zarówno na zwyczajne przyjemności, jak i odpoczynek czy trudne emocje. Osoba podczas leczenia nadal ma własne potrzeby i prawo do decydowania, na co ma ochotę oraz siłę. Dla jednej będzie to spotkanie z bliskimi, dla innej spokojny wieczór bez rozmów o zdrowiu.

Obecność, bliskość i prawo do niemocy

Historie kobiet po diagnozie pokazują, jak różne mogą być ich potrzeby. Dla jednej osoby wsparciem będzie wspólne wyjście, dla innej – przejęcie zakupów, transport na leczenie albo obecność kogoś, kto nie oczekuje rozmowy. Pomoc zaczyna się od zapytania, czego dana osoba potrzebuje, i uszanowania odpowiedzi.

Przeczytaj również  Astygmatyzm a ciąża - jakie są zagrożenia?

– Pozwól sobie na niemoc. Nie musisz udowadniać, że jesteś silna. Jeśli trzeba – połóż się. Płacz. Krzycz. Poproś o pomoc – mówi Joanna Podolska, która przeszła leczenie raka piersi.

Jej słowa przypominają, że przyjmowanie pomocy nie wymaga zachowywania pogody ducha. Bliscy mogą towarzyszyć chorej także wtedy, gdy brakuje jej siły, chce milczeć albo rozmawiać o czymś innym niż wyniki i leczenie. O potrzebie takiej obecności opowiada również Małgorzata Obuch-Woszczatyńska.

– Potrzebowałam obecności, bliskości, świadomości tego, że ktoś jest obok i przy tym akceptacji tego, że milczę – wspomina.

Wspólne spędzanie czasu nie musi więc oznaczać szukania pocieszających słów. Czasem ważniejsze jest pozostanie obok bez zadawania kolejnych pytań, udzielania rad czy oczekiwania, że chora będzie opowiadać o swoim samopoczuciu.

Konkretna pomoc w codziennym życiu

Izabela Neumann-Tarasiewicz, prezeska i fundatorka Fundacji Onkosiła oraz wolontariuszka na oddziale onkologii klinicznej od ponad 15 lat, zna chorobę nowotworową z perspektywy pacjentki i osoby wspierającej innych. Pierwszą diagnozę raka piersi usłyszała w wieku 35 lat, kiedy jej córka miała półtora roku.

W rozmowie z Renatą Zielezińską wspomina pomoc przyjaciół, którzy podczas jej rekonwalescencji po operacji zabrali córkę na tydzień nad morze razem ze swoimi dziećmi. Mogła odpoczywać, a zdjęcia dziewczynki bawiącej się na plaży przynosiły jej ulgę.

– Nie pomagajmy chorobie, tylko pomagajmy żyć osobie, która z nią żyje – podkreśla Izabela Neumann-Tarasiewicz.

Praktyczne wsparcie może oznaczać przygotowanie posiłku, opiekę nad dzieckiem, przywiezienie zakupów lub towarzyszenie podczas wizyty. Warto zaproponować konkretną czynność i termin, pozostawiając drugiej osobie możliwość przyjęcia pomocy albo odmowy.

O tych doświadczeniach opowiadają rozmówczynie Renaty Zielezińskiej w podcaście „Dobrze Tu Być”. Choroba, codzienność i wsparcie łączą cykl trzech odcinków: rozmowę z pięcioma kobietami, spotkanie z Izabelą Neumann-Tarasiewicz oraz odcinek solo „Balsam dla duszy w procesie zdrowienia”. Podcast publikowany jest na kanale „Dobrze Tu Być” na YouTube.

Przeczytaj również  Dermatolog w medycynie estetycznej: Strażnik zdrowia i architekt piękna

Różowy Październik – nie odkładaj badań

Różowy Październik, miesiąc świadomości raka piersi, przypomina również o znaczeniu wczesnego wykrywania choroby. Mammografia pozwala wykrywać zmiany także wtedy, gdy nie dają jeszcze odczuwalnych objawów, a wczesne rozpoznanie zwiększa szanse na skuteczne leczenie.

Zachęta do badań także wymaga zrozumienia emocji. Myśl o wyniku może budzić pytania o rodzinę, pracę i przyszłość. Nie trzeba czekać, aż lęk całkowicie minie, żeby umówić wizytę. Pierwszym krokiem może być sprawdzenie daty ostatniego badania, telefon do placówki albo poproszenie bliskiej osoby o towarzyszenie.

Bezpłatna mammografia w programie NFZ jest dostępna przez cały rok, w placówkach stacjonarnych i mammobusach. Mogą z niej korzystać kobiety w wieku 45–74 lat, spełniające warunki programu, zasadniczo co 24 miesiące, bez skierowania. Dla określonych grup kobiet po leczeniu raka piersi przewidziano badanie co 12 miesięcy.

Zapisy prowadzą realizatorzy badań. Można też skorzystać z centralnej e-rejestracji przez Internetowe Konto Pacjenta lub aplikację moje IKP.

Jeśli pojawi się guzek lub inna niepokojąca zmiana w piersi, należy zgłosić się do lekarza – niezależnie od wieku i terminu kolejnego badania profilaktycznego.

Informacja prasowa.